O jak Odważna modlitwa

O jak Odważna modlitwa

Potrzebna jest modlitwa! Modlitwa odważna, będąca walką o to, aby doszło do tego cudu, a nie te grzecznościowe modlitwy: Ach, ja modlę się za ciebie! Później „Ojcze nasz”, „Zdrowaś”… i zapominam. Nie! Potrzebna jest modlitwa odważna, jak modlitwa Abrahama, kiedy walczył z Panem o ocalenie miasta; jak modlitwa Mojżesza, który modlił się z rękami wzniesionymi w górę i męczył się proszeniem Pana; jak wielu ludzi, którzy wierzą i z wiarą się modlą, modlą się. Modlitwa czyni cuda, ale musimy w to wierzyć. Myślę, że możemy pięknie się pomodlić, nie modlitwą grzecznościową, ale modlitwą z serca, i mówić Mu dzisiaj przez cały dzień: Wierzę, Panie! Zaradź mojemu niedowiarstwu. W sercu każdego z nas jest trochę niedowiarstwa. Mówmy do Pana: Wierzę, wierzę! Ty możesz! Zaradź mojemu niedowiarstwu. A kiedy nas proszą o to, żeby modlić się za tak wielu ludzi, którzy cierpią w czasie wojen, z powodu swojej sytuacji uchodźców, we wszystkich tych dramatycznych sytuacjach, módlmy się, ale sercem, i mówmy: Panie, uczyń to. Wierzę, Panie. Ale zaradź mojemu niedowiarstwu.

 
Fragment pochodzi z książki „Alfabet Franciszka”.

 

OFERTY SPECJALNE:

sklep-książka